Słońce, to słońce mnie oślepiło

slonce to slonce

baner - 15 FFOL

Słońce, to słońce mnie oślepiło reż. Anna Sasnal, Wilhelm Sasnal, 2016 / 74 min. / wstęp wolny
Po filmie spotkanie z Rafałem Maćkowiakiem prowadzi Kazimierz Ożóg


 

Bohater to człowiek dobrze wytresowany przez własny lęk, który podąża za nim krok w krok.
Cień-Prześladowca narzuca rytm, rygor małej stabilizacji. Uciec się nie da. Trzeba żyć na obrzeżach rzeczywistości. Na skraju sceny, tam gdzie kończy się scenografia.
Ale to nie samotność ożywia lęk, to raczej konieczność codziennego odnajdywania się w rzeczywistości, konieczność wyboru, konieczność odgrywania ról.
Meursault, bohater „Obcego” Camus przez przypadek wkracza w historie, którą uznał za skończoną, która nie miała dla niego znaczenia. I strzela- do człowieka, w leżące martwe ciało, w pustkę. Oślepiony słońcem.
W filmie moment zabójstwa zostaje na chwilę odroczony wizją życia w odpowiedzialności za innego człowieka. Bohater filmu stojąc nad obcym musi wybrać. W tej chwili świat zbyt mocno zaczyna do niego docierać, los obcego to ciężar a bezradność bohatera jest przytłaczająca i pod nią się ugina. Żeby pozbyć się lęku, przymusu, odpowiedzialności musi dokonać brutalnego aktu. Oślepiony słońcem. Zło przynosi ulgę. Obcy znika – lęk znika. Ale tylko na chwilę.
Co oznacza więc spotkanie z obcym – zarówno w wymiarze jednostkowym, dla głównego bohatera filmu, człowieka nie angażującego się w rzeczywistość, jak również w szerszym wymiarze społecznym, szczególnie w takich krajach jak Polska – ksenofobicznych, odrzucających ciężar odpowiedzialności? Kto czeka na wciąż przybywających?